.:MENU:. ........................
Strona główna
CZ-350
Galeria
Konserwacja
Przeróbki
Usterki
Tuning
Sklepy
Download
Autor strony
Księga gości
Linki
|
Cezetka BYK'a (v-max.ostroleka@wp.pl):
Krótki opis: Moja CZ rocznik 1985 - po lekkich przeróbkach. Błotniki AWO Simson, zbiornik Junak,
przednia lampa MZ polerowana, manetki chrom, lusterka chrom HD, malowanie czarna z kremowymi wstawkami + złoty pasek, lampka na przednim
błotniku HD, przełączniki i lagi po polerce, skórzany wałek z przodu, dodatkowe lampki(chrom), silnik po kapitalce (lekko stuningowany) i polerce,
tłumiki bez wkładów wyciszających, kierunki przednie MZ chrom, siedzenie konstrukcja własna, skórzane sakwy, z tyłu opona na kracie 18x400,
lampa tył HD, kierunki tył HD. Motocykl budowany był od podstaw. Prace trwały prawie 6 miesięcy. Motocykl nie jest jeszcze ukończony (brakuje
obalaczy, paru lampek, trzeba zarejestrować). Motorek ma zajebisty wypierd (o wiele lepszy niż na samym początku). Motocykl budowany był na
nowych częściach i tylko oryginalnych łącznie z wałem. Jako że mam dojście do części w cenie hurtu koszt motorku wraz z zakupem wyniósł mnie
ok. 1800zł (bez ubezpieczenia i rejestracji). W każdej chwili mogę stworzyć dla kogoś taką maszynerię. Ewentualnie załatwię części silnikowe lub
wyposażenia. Pozdrawiam serdecznie.
Cezetka Darka (dikk@poczta.fm):

Darek tak mi opisał, jak wykonać tę operację: Najpierw kupujesz sklejkę maksymalnej grubości np.
0,8 cm. wystarczy 0,5 x 0,5 metra. Płacisz śmieszne grosze. Potem - jeżeli nie stać cię na skórę (a mnie niestety na razie nie stać) kupujesz metr
kwadratowy czarnego skaju (ja kupiłem prosto u wytwórcy - zapłaciłem ok. 9 złotych słownie dziewięć złotych). Potem musisz skołować maszynę
do szycia i dwa duże guziki. . Aha - byłbym zapomniał o gąbce. W składzie budowlanym kupujesz gąbkę grubości 1 cm. Sprzedawana w arkuszach
po dwa metry kwadratowe - koszt chyba około 18 złotych. robisz szablon siedzenia i wycinasz dziesięć sztuk. Możesz kupić od razu gąbkę 10 cm
grubości, ale na cholerę ci 2 metry kwadratowe takiej gąbki (no i kosztuje chyba około 80 zł).Walisz drinka i zasiadasz do maszyny albo idziesz z
czekoladą do ciotki która umie szyć. Tak naprawdę to zszycie tego to nie jest żaden problem i zajmuje z wycięciem ze dwie trzy godziny. Ważne
jest, żeby sobie dobrze wyrysować szablon i wyciąć w sklejce i potem w skaju. Prawda jest taka, że takie siedzenie trochę lepiej wygląda niż się
na nim siedzi, no ale sam rozumiesz... :) W motocyklu musisz obciąć zawiasy i gniazdo zamka z siedzenia. Ja nowe siedzenie przykręciłem
na śrubach na rurkach dystansowych z chromowanej stali. Jest to mocne i fajnie wygląda. Siedzenie jest podniesione i jak trzeba by podładować
akumulator, to jest dojście bez odkręcania. Tak w ogóle, to siedzenie jest w moim CZ jedynym nie fabrycznym elementem. Cała reszta (błotniki,
przednie lagi, lampy, kierunki itd) to są fabryczne rzeczy tylko inaczej poskręcane.
CeZeta Pniaq'a(pniaq@wp.pl):
Zdjęcia mojej Cezetki dostępne są w galerii.
Ja operację zrobienia motocykla jednoosobowego, wyglądającego bardziej retro, przeprowadziłem w troszkę inny sposób i na
dodatek jeszcze nie ukończyłem mojego dzieła... niestety :(
Obawiałem się troszkę o dostęp powietrza do filtra, więc pomyślałem, po co mam robić całkowicie nowe siedzenie? - Wziąłem BOSCH'kę (10 tys. obrotów na minutę).
Delikatnie zdjąłem pokrowiec z fotela, wyjąłem gąbkę, a BOSCH'ką przeciąłem metalową podstawę w około 2/3 długości. Uciąłem też pierwszy zawias od tyłu, żeby mi nie przeszkadzał.
Następnie zeszlifowałem na gładko bardzo ostre ślady po cięciu. Miałem już podstawę. Do wypełnienia fotela posłużyła mi gąbka (czy tam pianka, sam nie wiem co to jest) ze starego fotela, którą na
nowo uformowałem nożem kuchennym, tak jak chciałem. Póki co, jako pokrowca użyłem starej "skóry z siedzenia", bo nie stać mnie nawet na metr takiego nowego materiału.
Jeździ się dziwnie - trzeba się przyzwyczaić - całkowicie inaczej trzeba wchodzić w zakręty, ale jest to tylko kwestia przyzwyczajenia się. Poza tym siedzi się niżej,
jedzie przyjemniej i w ogóle lepiej to wygląda. Do tego - tylne kierunkowskazy przykręciłem do dolnej części błotnika, kupiłem nową lampę tylnią - chromowaną,
z żarówką 2 -u włóknową, dzięki czemu tylnia lampa jest mniejsza i bardziej "czoperowata". Ale teraz po kilku miesiącach doszedlęm do wniosku, ze owszem - jedno miejsce dodaje jej uroku, ale drugie też się przyda...
Dlatego przeglądając katalogi z częściami do motocykli zauważyłem rzecz ładną i praktyczną (patrz zdjęcia poniżej). Jest to niby mały bagażnik, ale równocześnie stanowi podstawę na doczepienie siedzenia dla pasażera. Mam nadzieję, że dostanę takie coś u mnie w mieście, a jak nie, to znowu będzie trzeba wymyśleć jakiś patent ;)
|